. Dlaczego?

Dlaczego?

Uważam, że większość ludzi w młodym wieku na słowa ” choroba nowotworowa” dostaje gęsiej skórki. Tak tez było w moim przypadku. Nigdy nie skupiałem się dość dogłębnie na przyczynach i skutkach tej choroby, do momentu aż usypiając moją córkę oglądałem w telewizji pokaz sztucznych ogni podczas finału Wielkiej Orkiestry nad Kliniką Hematologii. Patrząc na dzieci przyklejone do okien i wpatrujące się w niebo i trzymając Klaudię na rękach, obudziła się we mnie chęć pomocy tym dzieciakom.

Nie do końca jednak wiedziałem w jaki sposób się do tego zabrać. Z moją żoną przesiedzieliśmy wieczory na rozmowach i dyskusjach na temat potrzeb chorych dzieci. Ostatecznie doszliśmy do porozumienia, że moje hobby i pasja fotografowania może na coś się przydać. Wpadliśmy na pomysł, że całą kwotę jaką będę otrzymywał za zdjęcia mogę przekazać na sprzęt i materiały, które pomogą choć na chwile dzieciakom zapomnieć o chorobie i szpitalnej atmosferze.